niedziela, 29 stycznia 2012
i jak działać rozważnie mimo lęku
środa, 25 stycznia 2012
Ostatnio czytam sobie o solistach (na których to niekoniecznie „patrzyłam z podziwem”) w książce pożyczonej od Krzysztofa „Soliści czyli góry na dwie ręce” Fabio Palmy, którą recenzuje i komentuje wspinanie.pl:
poniedziałek, 23 stycznia 2012

oto taką wybudowali za moim domem rodzinnym w Winowie (Opole) link :)

Historia jest o tyle ciekawa, że trzon ściany (wieża) został wbudowany w środek "bliźniaka" . Budowę "bliźniaka" pamiętam jeszcze z czasów zamierzchłego dzieciństwa, dom nie został skończony, w stanie surowym zamkniętym wiele lat stał i straszył. Po kilku latach została z tej budowy ruina (wybite szyby, porośnięte trawą stropodachy), aż w końcu kupił go obecny właściciel. Budowa ściany trwała kilka lat, w zeszłym tygodniu nastąpiło otwarcie. Powstała  przedziwna forma architektoniczna (to połączenie bardzo wysokiej wieży z dachem pokrytym dachówką) z daleka bardzo dobrze widoczna, bo wzgórza winowskie to nawyżej położony teren Opola (te wszystkie górki po których się biegało od rana do nocy, a w zimie jeździło na sankach i łyżwach, no i niezapomniane wyprawy na zakazane tereny poligonu :) Będzie dużo radości ze wspinania, bo w Opolu jest to pierwszy tego typu obiekt (nie licząc chyba jakiegoś kawałka ściany w jednej ze szkół)

Asgard

15:23, siewspinaas
Link Komentarze (1) »
piątek, 20 stycznia 2012

Pogoda pokazuje pazury, szczególnie na K2. Rosjanie odpoczywają w bazie. Na Nandze, pomimo ciężkich warunków, działa Urubko i Moro oraz grupa Polaków (Łukasz Biernacki, Tomasz Mackiewicz, Marek Klonowski), w drodze do bazy jest wyprawa Artura Hajzera.

info

zdjęcia z Karakorum wygrzebane w necie

11:19, siewspinaas
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 stycznia 2012

od strony włoskiej zamontowano, częściowo zwiesza się z urwiska info

a przy okazji nowinek architektonicznych - oto wizja polskich architektów w Barcelonie

11:38, siewspinaas
Link Komentarze (1) »
środa, 11 stycznia 2012

"Jak podają Rosjanie 7 stycznia pogoda w bazie pod K2 była słaba. Śnieg, wiatr i widoczność do 50m. Jednak 8 stycznia pogoda (widocznie) spuściła z tonu, bo do obozu nr 1 z depozytem, z bazy wyszła trójka Aleksa Bolotova. Po dotarciu do jedynki grupa postanowiła tam zanocować. Nocleg był na tyle udany;), że na drugi dzień rozwiesili 5 poręczówek na obozem nr1, po czym wrócili do niego z zamiarem odpoczynku/noclegu. W czasie, gdy ekipa Bolotova walczyła nad jedynką, z bazy do jedynki, z depozytem wyszła trójka Nikolaya Totmjanina. Po osiągnieciu obozu nr1, wrócili do bazy. Co pokażą następne dni, tego nie wie nikt, ale jak widać ekipa jest zmotywowana i sprężona."

A ja jeszcze dodam od siebie, że Rosjanie wybrali Drogę Cesena a nie Żebro Abruzzich, obydwie drogi łączą się ze sobą poniżej Ramienia, nad Czarną Piramidą.

09:25, siewspinaas
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 stycznia 2012

"Wczorajszy dzień pod K2 przyniósł złą pogodę. Trójka, która nocowała w ”jedynce” zeszła do bazy. Z bazy do góry wyszła trójka Aleksa Bolotova i na wysokości 5500m złożyła depozyt sprzętowy, po czym zameldowała się w bazie. A w bazie cała ekipa przygotowywała się do Świąt Bożego Narodzenia. No i jak piszą ściskają wszystkich w ten świąteczny czas:). Co zaplanowali na niedzielę? Trudno przypuszczać, ale pewnie można spodziewać się wszystkiego;)."

10:03, siewspinaas
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 stycznia 2012

Przeczytałam ostatnio i polecam. Nie jest to może w bardzo błyskotliwy sposób napisana książka, ale jedna z tych "bardziej prawdziwych". Braci Huberów nie trzeba przedstawiać, są to jedni z najlepszych obecnie wspinaczy skalnych, ich dorobek dotyczy również gór wysokich. Alexander, młodszy z braci, pisze o dzieciństwie, o tym jak ich życie od początku zostało zdeterminowane przez wspinanie (ojciec braci Huberów i młodszej siostry Kariny ma na swoim koncie przejścia wielu alpejskich ścian i to on był pierwszym nauczycielem Alexandra i Thomasa), pisze o swoich sukcesach i porażkach, o lękach, depresji i ćwiczeniu psychiki. Alexander jest autorem wielu przejść solowych na drogach wielowyciągowych i skalnych o trudnościach do X- oraz autorem nowych dróg w Alpach i w Yosemite. W czerwcu 2004 razem z Thomasem przeszli słynną drogę "Zodiac" na El Capie w czasie 1 godziny, 51 minut i 34 sekundy, poprawiając tym samym... swój poprzedni rekord (rekord wcześniejszy, nie należący do braci Huberów, wynosił 5 godzin i 57 minut). W książce znajdziemy również zapiski rozmów (wywiady przeprowadzone przez Karinę Steinbach) z matką Alexandra, z Pepe Danquartem reżyserem filmu "Am Limit", z bratem Thomasem oraz przemyślenia Alexandra związane z etyką wspinaczkową i tym co się dzieje obecnie w ścianach alpejskich. Determinacja, odwaga i niezwykły upór to to co wyczytamy o Aleksandrze pomiędzy wierszami książki.

Thomas pisze o swoim bracie: "Często byłoby mi łatwiej w życiu, gdybym miał coś z charakteru Alexandra i oczywiście odwrotnie. On ma jeszcze niesamowitą gotowość do niesienie pomocy. Alex da ci wszystko. Nie znam drugiego człowieka, który potrafiłby być pomocny w takim stopniu. Potrafi słuchać i zawsze jest gotowy wysłuchać każdego. Może to jest taki jego wentyl, zadośćuczynienie za to, że z drugiej strony tak bezkompromisowo zmierza do celu. Pewne wyrównanie, by usprawiedliwić fakt, że czasem bardzo radykalnie realizuje swoje zamierzenia."

A na koniec wklejam film

i jeszcze jeden na którym widać na czym polega asekuracja shortfixing w przejściach speedowych link

oraz trailer filmu "Am Limit"

14:40, siewspinaas
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 stycznia 2012

w tłumaczeniu Szopy z dnia 4.01.

"Jak donoszą Rosjanie, w partiach szczytowych K2 temperatura wynosi ”tylko” -51oC, ale w  najbliższych dniach ma się jeszcze obniżać. Ciekawostką jest fakt, że za informacje meteo odpowiada Karl Gabl, który obsługuje wszystkie działające obecnie w Karakorum wyprawy, (dodatkowo dwie na Nanga Parbat, i dwie na GI) co oznacza, że ma lub będzie miał pod opieką również naszą wyprawę narodową na GI. Oby Karl dla wszystkich podopiecznych miał tylko dobre wieści."

info z dnia 5.01.2012

"Nowa porcja wiadomości z dużego namiotu bazowego pod K2. Jeszcze 4 stycznia na ”robotę” do góry wyskoczyła trójka wspinaczy. Nickolay Totmjanin, Valery Shamalo i Vitaly Gorelik. Wczoraj rano (5 stycznia) z bazy, również do góry wyszli Iljas Tukhvatullin, Andrey Mariev i Vadim Popovich. Ta właśnie trójka na wysokości 6050m przygotowała miejsce pod namiot obozu I, po czym przystąpiła do dalszych prac. Po jakimś czasie obóz I stał się faktem;). Chłopcy postanowili zostać w obozie I na odpoczynek. Dzisiaj (6 stycznia) z bazy w górę, rusza kolejna trójka: Alex Bolotov, Vladimir Bellous i Eugeny Vinogradsky. To dopiero czwarty dzień akcji górskiej, a dzieje się, że aż trudno nadążyć;)."

08:59, siewspinaas
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 49