Blog > Komentarze do wpisu

W końcu mam ….. Białego Pająka

Zamówiłam przez internet, bo nigdzie nie mogłam znalezć tej książki. Czekałam dwa tygodnie, księgarnia wysyłkowa “Merlin” miała też widocznie problem żeby odgrzebać ten tytuł. Ostatnie wydanie z 2000r wydawnictwa Stapis.

    Przed dwoma laty, gdzieś w okolicach Bożego Narodzenia i Sylwestra, wpadła mi w ręce książka Harrera “Siedem lat w Tybecie”, co okazało się być pewnym momentem zwrotnym w trochę zaplątanym życiu. Harrer zmarł w tym samym roku – 7 stycznia 2006r mając 94 lata. Urodził się w 1912 roku w Hüttenberg (Karyncja). W latach 1933-1938 studiował geografię i wychowanie fizyczne na uniwersytecie w Grazu, uzyskując dyplom nauczyciela geografii i sportu. W 1936 roku wystartował w kombinacji narciarskiej (zjazd i slalom) na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Garmisch-Partenkirchen. W 1937 został trenerem austriackiej narciarskiej reprezentacji narodowej kobiet, w tym samym roku został akademickim mistrzem świata w zjezdzie. Jego kariera wspinaczkowa rozpoczęła się w lipcu 1938 roku gdy wspólnie z Andreasem Heckmairem, Fritzem Kasparkiem i Ludwigiem Vörgiem pokonali jako pierwsi północną ścianę Eigeru. To osiagnięcie otworzyło przed nim możliwość wyjazdu w góry wysokie – został wpisany na listę członków niemieckiej ekspedycji na Nanga Parbat (8125 m, Himalaje Zachodnie), która w 1939 roku wyruszyła na rekonesansową wyprawę. Podczas wyprawy wybuchła II wojna światowa i członkowie ekspedycji zostali internowani przez Brytyjczyków, trafili do obozu Dehra-Dun u stóp Himalajów. W 1944 roku Harrer razem z Peterem Aufschneiterem uciekł z obozu. Po 21 miesiącach pieszej wędrówki przez Himalaje dotarli razem do Lhassy (Tybet). Tam Harrer został nauczycielem, a później także przyjacielem młodego Dalajlamy XIV. Wspomnienia z tego okresu opisał właśnie w książce "Siedem lat w Tybecie" (1954), która w 1997 roku doczekała się ekranizacji i jednocześnie przyczyniła się do zdemaskowania jego przeszłości. Harrer, orędownik walki o poszanowanie praw i wolności człowieka, okazał się być w młodzieńczych latach zwolennikiem nazizmu. W 1950 roku Chińczycy zajęli Tybet i dwa lata później Harrer wrócił do Europy. Później brał udział w wielu etnograficznych i górskich wyprawach, m.in.:

  • 1953 - pierwsze wejście na Ausangate (6380 m) w Cordillera Vilcanota

  • 1954 - pierwsze wejścia na Mount Deborrah (3822 m) i Mount Hunter (4450 m) na Alasce

  • 1962 - pierwsze wejście na najwyższy szczyt Oceanii, Carstensz Pyramid (4884 m).

    Obszerny artukuł o życiu Harrera ukazał się w miesięczniku “Góry I Alpinizm” w roku 1998, link do artykułu

    “Biały pająk” to historia zdobywania północnej ściany Eigeru, od pierwszych tragicznych przejść aż do roku 1964 (do próby poprowadzenia direttissimy). Historia Maxa Sedlmayera i Karla Mehringera, którzy jako pierwsi w 1935r porwali się na “Mordwand” i byli też jej pierwszymi ofiarami “ (zaskoczeni przez warunki pogodowe zamarzli na Biwaku Śmierci). To historia Toniego Kurza, który jako ostatni z czwórki wspinaczy zginął latem 1936r. Kurz wisiał w ścianie dzień i noc, ratownicy dotarli do niego na odległość 50 metrów, ale z powodu fatalnej pogody zostawili go na kolejną noc w ścianie. W ciągu dnia, po burzy śnieżnej, skrajnie wyczerpany próbował zjechać do ratowników. Niestety karabinek, na którym zjeżdzał, trafił na łączący liny węzeł, którego Toni nie potrafił przecisnąć. Zmarł pięć metrów od wyciągniętej ręki ratownika. I w końcu historia pierwszego przejścia ściany, którego autorem jest m.in. sam Harrer oraz historia niezwykłej akcji ratunkowej (w której brali również udział polscy alpiniści), podczas której ze ściany ściągnięto Claudio Cortiego przy pomocy stalowej liny (1957r).

    Na “wspinaniu” ukazał się w odcinkach bardzo ciekawy i obszerny artykuł o Eigerze

    Historia Eigeru - ściana pólnocna cz. I

    Drogi północnej ściany Eigeru cz. II

    Eiger a sprawa polska cz. III

    Eiger nie tylko wspinaczkowo. Podsumowanie cz. IV

    A sam Biały Pająk? Oto jak pisze o nim Harrer

    “Nazwa tej części szczytowej ściany Eigeru bierze się z jej wyraznego podobieństwa do olbrzymiego pająka. Rzadko się zdarza, aby nazwa pochodząca od zewnętrznego podobieństwa oddawała równoczesnie prawdziwą istotę nazwanego. Pająk w ścianie Eigeru jest biały – jego korpus składa się z lodu i wiecznego śniegu. Także stumetrowe odnóża są białe. Żywy lód ciągnie się z niesamowicie stromego pola firnowego poprzez rynny, rysy i szczeliny – w górę, w dół, na prawo i lewo, we wszystkich kierunkach i pod różnymi kątami. … Kto chce ujść potokom lawin na Pajaku, musi wiedzieć, że z tego niezwykle stromego miejsca nie ma ucieczki. Musi umieć czekać cierpliwie i rozważnie rozłożyć swoje siły, bo ponad Pajakiem zaczynają się przewieszone zalodzone Rysy Wyjściowe i tam są one potrzebne. Kto cierpliwość i rozwage zamieni na pędzony strachem, gorączkowy pośpiech, stanie się rzeczywiście podobny do muchy, która tak długo trzepocze się w pajęczej sieci, aż traci nieprzytomność i pozostaje w niej na zawsze. … W pózniejszych latach, kiedy zdawało mi się, że na mojej życiowej drodze los rozciągnął pajeczą sieć, myslałem często o Białym Pająku. Także w różnych sytuacjach życiowych, kiedy wydawało mi się, że nie ma już żadnego wyjścia, sprawdzały się te środki i cechy, które umożliwiły nam wyjście ze ściany Eigeru: rozwaga, cierpliwość i męstwo”.

    I jeszcze informacje w pigułce o Eigerze na Wikipedii

poniedziałek, 23 lutego 2009, siewspinaas